Moje pierwsze kroki z Bullet Journal

Ten post dedykuję Mayi mając nadzieję, że zdecyduje się ze mną rozpocząć przygodę z Bujo. ^^ 

Nosiłam się z tym wpisem od kilku dni i w końcu stwierdziłam, że jeśli dzisiaj go nie napiszę, to już nie będzie sensu, bo zacznie się Nowy Rok. 🙂 

Na pierwsze próby wybrałam zwykły zeszyt w kratkę wykopany z czeluści mojej szuflady: 

20181230_165849

Stronę tytułową zrobiłam dzięki wklejkom udostępnionym na stronie Tosiakowo . Jako kompletne antytalencie plastyczne (krzywo wycinam, od linijki nie umiem narysować prostej kreski 😦 ), zdecydowałam się na technikę darcia, która daje ładny efekt: 

20181230_165902

Później od razu przeszłam do dni tygodnia. Uznałam, że skoro zostało mi ich tak mało do końca miesiąca i roku, to nie ma sensu sporządzać żadnych dodatków, choć bardzo bym chciała tabelkę do śledzenia nawyków. 

Tak wygląda rozpiska ostatnich dni roku i pierwszy dzień, od którego zaczęłam Bullet Journal: 

20181229_144552

Jak widać niestety przez zwykłe zeszytowe kartki przebijają się nawet cienkopisy ze Stabilo. Będę chciała poszukać jakiegoś notesu czy zeszytu z gramaturą ok. 100. Na razie znalazłam zeszyt z Oxforda z gramaturą 90 i zamierzam  w nim rozpocząć nowy rok, zobaczymy jak to będzie wyglądało. Problemem jest też u mnie miejsce… Jeden dzień minimum zajmie mi dwie strony w formacie  A5, mniejsze formaty wobec tego w ogóle odpadają, a większe ciężko będzie włożyć do torebki. Tutaj więc też muszę przemyśleć sprawę. 

Kolejny dzień wygląda już troszkę inaczej. Zaczęłam go na lewej stronie, by cały dzień był od razu widoczny. Ciągle pracuję nad widokiem daty i dnia tygodnia. Chciałabym też jeszcze dodać „Przyjemności”, tylko znowu problem z miejscem…

20181229_191008

Dzisiaj dopiero trzeci dzień i znowu myślę nad zmianą układu. Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie. 🙂 Zdecydowanie ogromnym plusem jest to, że sama o wszystkim decyduję. Minusem, że zajmuje dużo czasu w porównaniu do innych planerów czy kalendarzy. Dodatkowo problemem dla takiego antytalencia plastycznego jak ja jest estetyczny wygląd Bujo. Nie zmienia to faktu, że zamierzam kontynuować i chcę dodać do moich pytań jeszcze jedno związane właśnie z Bullet Journalem. Będzie, to dodatkowa motywacja do lepszej organizacji. 


Reklamy

2 uwagi do wpisu “Moje pierwsze kroki z Bullet Journal

  1. Cudownie, że zaczęłaś ❤ Ja znowu nie nadążam, ale dzisiaj nadrobię zaległy wpis i pomyślę nad Bujo! Kilka dni temu przeglądałam zeszyty w sklepie i widziałam nawet takie niby gotowe Bujo, ale to się mija z celem, bo chodzi tu przecież o swobodę i własne pomysły 🙂 Twój rozkład cudowny, bardzo mi się podoba! Wieczorem postaram się też zacząć. Wiem, że już 02 styczeń, ale co tam, lepiej późno niż wcale 😉 Trzymam kciuki za Twoje bujo i trzymaj za moje ❤

    Polubione przez 1 osoba

  2. Dziękuję. Trzymam mocno kciuki za Twoje Bujo.^^ Bardzo bym się ucieszyła gdybyś też zaczęła i nie ma znaczenia czy to będzie pierwszy, drugi czy dziesiąty dzień miesiąca. Bujo jest bardzo elastyczne pod tym względem.^^

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s